Czy opłaca się brać kredyt sezonowy?
Co
potrzebne jest, aby urlop były
udany? Przede
wszystkim musi być ładna pogoda i oczywiście trzeba posiadać pieniądze
w portfelu, aby sfinansować podróż, noclegi, wyżywienie i różnego
rodzaju opłaty związane z udanym wypoczynkiem.
Skąd w takim razie wziąć pieniądze na wakacje? Pierwsza myśl, jaka się nasuwa to oszczędności. Rezygnacja z zakupu niektórych dóbr czy usług w ciągu roku i przeznaczenie niewydanych kwot na fundusz wakacyjny pozwoli uzbierać niezbędne środki na zorganizowanie wypoczynku. Oczywiście, to gdzie będziemy odpoczywać - pole namiotowe czy luksusowy hotel - zależy od tego, ile jesteśmy w stanie odkłożyć.
Gdy nie ma możliwości wykorzystania oszczędności, wówczas wyjściem z sytuacji może być zaciągniecie kredytu. Większość banków w swojej ofercie posiada kredyty sezonowe, czyli tzw. szybkie pożyczki. Główną przyczyną atrakcyjności tego typu kredytów są ograniczone do minimum procedury związane z otrzymaniem pożyczki, oraz ograniczona ilość zabezpieczeń oraz poręczycieli wymaganych podczas podpisywania umowy. Owe uproszczone procedury w połączeniu z wizją szybkiego otrzymania pieniędzy usypiają naszą czujność. Tego typu pożyczki są zazwyczaj dość wysoko oprocentowane. Liczyć się należy także z koniecznością zapłaty dość pokaźnych opłat i prowizji - mogą one wynieść ponad kilka proc. wartości kredytu. Na małe zniżki w oprocentowaniu i opłatach mogą liczyć kredytobiorcy posiadający już jakiś produkt danego banku: konto, kartę kredytową.
Korzystniejsze
od
szybkiej
pożyczki
na
wakacje
może
być
uruchomienie
tzw.
linii
kredytowej
w
koncie.
Zazwyczaj
taka
forma
kredytu
jest
niżej
oprocentowana
niż
gotówka do ręki, a za jej
przyznanie pobierane są niższe opłaty. Umowa pożyczki w koncie
podpisywana jest przeważnie na okres 12 miesięcy z możliwością
automatycznego przedłużenia (za opłatą) na następny okres. Odsetki od
kredytu naliczane są tylko od wykorzystanej kwoty, czyli jeśli przez 12
miesięcy nie ruszymy środków banku poniesiemy jedynie koszt
uruchomienia kredytu. To, co może nastręczać problemów to zobowiązanie
do stałego zasilania konta w określonej kwocie. Należy także być
przygotowanym na bardziej skomplikowane procedury - dłuższy czas
oczekiwania na przyznanie pożyczki.
Kolejną alternatywą na kredytu sezonowego może być karta kredytowa, czyli kredyt od banku, z którego można korzystać za pomocą kawałka plastiku. Zwykle banki oferują ponad 50 dniowy okres spłaty zobowiązania (tzw. grace period). W przypadku spłaty, w wymaganym terminie całości powstałego na karcie zadłużenia, dłużnik nie zapłaci żadnych odsetek od pożyczonych kwot. Jedynym kosztem wówczas będzie opłata za wydanie karty. Jednak w przypadku spłaty części zadłużenia lub pobrania gotówki z bankomatu od zaciągniętego zobowiązania naliczane będą wysokie odsetki (sięgające ponad 20 proc.)
Kredytobiorca, który zdecyduje się na kredyt wakacyjny powinien gruntownie przestudiować ofertę banku. Chodzi o zapoznanie się z treścią umowy oraz poznanie tabeli opłat i prowizji oraz tabeli oprocentowania. Jeśli już podpisaliśmy umowę kredytu, z niekorzystnym warunkami, można w ciągu 10 dni od zawarcia umowy odstąpić od umowy nie podając przyczyny - wystarczy wypełnić oświadczenie załączone do umowy.
nbportal.pl