Zdolność kredytowa i sposoby na jej powiększenie


Zdolność kredytowa i sposoby na jej powiększenieZnaleźliśmy wymarzone mieszkanie. Świetna lokalizacja, idealny metraż, satysfakcjonująca cena. Śmiało kierujemy swoje kroki w stronę banku, aby otrzymać kredyt hipoteczny i…. okazuje się, że według banku nie mamy wymaganej zdolności kredytowej. Jeszcze rok temu taka sytuacja była całkowicie abstrakcyjna. Banki wychodziły z założenia, że im większy kredyt tym lepiej, bo klient kupuje większe mieszkanie z którego będzie większy zysk. Od października 2008 roku sytuacja zmieniła się diametralnie.
Za rozpoczęcie kryzysu finansowego obarcza się winą kredytobiorców w Stanach, którzy po prostu przestali spłacać swoje zobowiązania, czym wytworzyli olbrzymie kłopoty największych instytucji finansowych. Ich problemy rozlały się po całym świecie i spowodowały wzrost kosztów wszystkich pożyczek, a zwłaszcza zaostrzenie kryteriów przyznawania długoterminowych kredytów. Trzeba jasno powiedzieć, że czasy kredytu z super-niskim oprocentowaniem dostępnym dla każdego odeszły na razie w zapomnienie. Nie oznacza to jednak, że nie mamy szans na kredyt w wymaganej wysokości, ale aby to osiągnąć, będziemy musieli powiększyć naszą zdolność kredytową.

nowy dom z dobra pozyczkaPowiększyć zdolność(i)

Do powiększenia naszej zdolności „w oczach” banku możemy zrezygnować z kart kredytowych lub przyznanych debetów. Każdy z tych produktów to potencjalne źródło zadłużenia, które zmniejsza pulę środków do spłaty raty kredytu hipotecznego. Dobrym pomysłem, choć zajmującym więcej czasu jest wcześniejsza spłata ciążących już na nas mniejszych zobowiązań np. na sprzęt AGD. Potrzebna do tego jest gotówka, więc nie można zapominać też o najprostszym i najprzyjemniejszym powiększaniu zdolności jakie dają większe zarobki. Dla każdego banku z wyższą pensją będziemy bardziej wiarygodni. Stąd też wniosek, że na bank - kredytodawcę - należy wybrać taki, który uwzględnia dochód w postaci premii lub prowizji. Takie dodatki mogą istotnie zwiększyć nasze możliwości, ale z drugiej strony uważajmy, aby nie przesadzić. Żadną sztuką jest spłata raty równej standardowym comiesięcznym dochodom – sztuką jest potem jeszcze utrzymać się do kolejnej pensji. Niewątpliwie skutecznym sposobem stania się bardziej wiarygodnym dla banku jest zmiana formy zatrudnienia. Nie jest to sposób zależny jedynie od nas, ale trzeba wiedzieć, że dla banków zasada jest prosta – etat jest lepszy od wszelkich umów o dzieło i zlecenia. Dodatkowo im dłuższy staż takiej umowy o pracę tym lepiej. Jednakże sam fakt potwierdzenia zatrudnienia nic jednak nie da, jeżeli mamy słabą historię kredytową. Bycie dobrym dłużnikiem w przeszłości popłaca, bo tym pewniejszym jesteśmy klientem i dzięki temu możemy dostać lepsze warunki, a więc i wyższy kredyt.

Waluta ważna rzecz

Zdolność kredytowa jest wprost uzależniona od wielkości oprocentowania. Im jest ono niższe tym większą część raty kapitałowej będziemy mogli spłacać, a więc i wyższy kredyt otrzymać. Należy zatem rozważnie przeanalizować wybór waluty w której otrzymamy kredyt. Nie tak dawno będący absolutnym liderem – frank szwajcarski - w połowie 2009 roku stał się drogi i praktycznie niedostępny, więc pozostaje wybór pomiędzy złotym i euro. Raty w obu przypadkach są porównywalne, ale na krótszy termin (do 3-4 lat) złotówka daje większe bezpieczeństwo, bo nie niesie żadnego ryzyka walutowego. Jeżeli jednak planujemy spłatę hipoteki na np. 30 lat to euro jest walutą, w której przyjdzie nam spłacać znaczną część naszego zadłużenia, więc kredyt w euro niesie większe długoterminowe korzyści. W tym drugim przypadku na przeszkodzie w wyliczeniu naszej zdolności może być „Rekomendacja S” wydana przez Komisję Nadzoru Finansowego, która każe bankom zakładać, że do kredytów walucie obcej należy wykazać się zdolnością o 20 proc. wyższą niż w złotych. Nie jest to wymóg bezpodstawny. Kredyt walutowy niesie ze sobą ryzyko kursowe, które oznacza, że jeżeli waluta w której wzięliśmy kredyt będzie się umacniać względem złotego, to wielkość naszego zadłużenia będzie rosła. Rosły też wtedy będą nasze comiesięczne raty. I to całkowicie niezależnie od nas. Ryzyko kursowe jest zatem ryzykiem, że raty mogą się zwiększyć tylko przez fakt, że zagraniczne waluty będą drożeć.
 

 

nbportal.pl

Przejdz na: Dobra Pożyczka opinie