W jakiej walucie wziąć kredyt?
Biorąc kredyt hipoteczny musimy zdecydować, jaka ma być jego wysokość i
jak długo chcemy go spłacać. Chcąc wybrać najlepszą ofertę kredytową,
musimy również zastanowić się nad wyborem waluty dla naszego kredytu.
Ta decyzja jest równie ważna jak poprzednie, ponieważ będzie miała
istotny wpływ na nasz portfel.Złoty, frank szwajcarski czy euro?
Wybór waluty kredytu nie jest duży, bo w praktyce ogranicza się do trzech możliwości: krajowego złotego, szwajcarskiego franka i euro. Chcąc wybrać dla siebie najlepszą walutę kredytu hipotecznego, a więc takiego, którego spłatę przewidujemy na kilkanaście lat, przede wszystkim musimy zdecydować, czy jesteśmy zainteresowani stabilnością czy też chcemy wykorzystywać trendy giełdowe. Ceniąc sobie stałość rat i przewidywalność kosztów kredytu, powinniśmy wybrać pożyczkę w złotych. Dzięki temu już dziś można oszacować jak mocno będziemy zadłużeni w dowolnym momencie trwania umowy kredytowej. Co prawda nasze comiesięczne płatności będą zależeć od ustalanej między bankami stopy WIBOR, ale będzie to jedyny niepewny czynnik. Wybierając zagraniczną walutę kredytu trzeba liczyć się z dodatkowym ryzykiem wynikającym z nieprzewidywalności kursu walutowego, a więc pośrednio z sytuacją giełdową. Może się okazać, że dzięki umocnieniu się złotego nasze zadłużenie spadnie i raty będą mniejsze, ale analogicznie w przypadku osłabienia się złotego możemy - też stracić.
Korzystniejsze na pierwszy rzut oka wydają się kredyty walutowe. Główną przewagą kredytów walutowych nad kredytami w złotówkach jest różnica w ich oprocentowaniu. W przypadku kredytu mieszkaniowego indeksowanego do waluty obcej (np. CHF), kredytobiorca korzysta z oprocentowania niższego w porównaniu z kredytem mieszkaniowym złotowym i spłaca niższą miesięczną ratę. Wynika to z różnicy w poziomie rynkowych stóp procentowych. Obecnie jest ona na tyle znaczna, że nawet niższa marża, stosowana przy kredytach złotowych, nie jest w stanie tego zrekompensować. Tak jak nie ma róży bez kolców, tak nie ma tańszej oferty bez haczyka. W tym przypadku oznacza to, że przyjmujemy na siebie ryzyko walutowe. Wahania kursów walut będą bowiem powodować zmianę wysokości kapitału kredytu wyrażonego w złotych. Ma to znaczenie w sytuacji, gdy kredytobiorca chciałby dokonać wcześniejszej spłaty bądź zamiany waluty kredytu na złote.
Walutowe (nie)bezpieczeństwo
Możemy oczywiście zabezpieczyć się na wypadek dużych wahań kursowych, a to dzięki możliwości przewalutowania kredytu mieszkaniowego. Jest to oczywiście działanie, które powinno być dokładnie przemyślane. Dzięki temu unikniemy rozczarowania. Bardzo dobrze, jeżeli umowa kredytowa z bankiem pozwala na swobodne i bezpłatne przewalutowania w ciągu całego okresu kredytowania. Najczęściej koszt takiej operacji nie przekracza 2% kwoty przewalutowanej. W przypadku zmiany waluty kredytu mieszkaniowego, jak i przy jego comiesięcznej spłacie, tracimy zawsze na różnicy pomiędzy kursem kupna i sprzedaży. Jest to tzw. spread.
Spread jest to różnica pomiędzy kursem waluty, po jakim bank odkupuje od nas walutę, a tym, po jakim ją sprzedaje (np. EURO kupimy za 4,1560 PLN, ale sprzedamy po 3,9530 PLN).
Trzeba mieć na uwadze fakt, że wybór waluty kredytu jest sprawą indywidualną i uzależnioną od możliwości i oczekiwań kredytobiorcy. Decydując się na nią trzeba rozważyć wszelkie korzyści i koszty z tym związane.
Polska w strefie euro - pomoc czy porażka?
Wszyscy, którzy obecnie biorą kredyty lub będą go brać muszą pamiętać, że Polska prędzej czy później znajdzie się w strefie Euro. Zakładając, że kredyt będziemy spłacali w czasie 12-15 lat oznacza to, że od co najmniej 10 lat Polska będzie już w strefie Euro. Zatem istotnie większą jego część rat kredytu przyjdzie nam spłacać w Euro. Dlatego też, aby w długim terminie uniknąć ryzyka walutowego, najlepszym wyborem jest kredyt w Euro. Poza brakiem problemów z przyszłym przewalutowaniem daje to korzyści w postaci znacznie niższego oprocentowania (LIBOR3M - 0,68%), niż kredyt w złotych (WIBOR3M - 4,16%), co przynosi oszczędności już od początku spłat (gdyż raty są niższe). Biorąc kredyt hipoteczny musimy zdecydować, jaka ma być jego wysokość i jak długo chcemy go spłacać. Chcąc wybrać najlepszą ofertę kredytową, musimy również zastanowić się nad wyborem waluty dla naszego kredytu. Ta decyzja jest równie ważna jak poprzednie, ponieważ będzie miała istotny wpływ na nasz portfel.
Złoty, frank szwajcarski czy euro?
Wybór waluty kredytu nie jest duży, bo w praktyce ogranicza się do trzech możliwości: krajowego złotego, szwajcarskiego franka i euro. Chcąc wybrać dla siebie najlepszą walutę kredytu hipotecznego, a więc takiego, którego spłatę przewidujemy na kilkanaście lat, przede wszystkim musimy zdecydować, czy jesteśmy zainteresowani stabilnością czy też chcemy wykorzystywać trendy giełdowe. Ceniąc sobie stałość rat i przewidywalność kosztów kredytu, powinniśmy wybrać pożyczkę w złotych. Dzięki temu już dziś można oszacować jak mocno będziemy zadłużeni w dowolnym momencie trwania umowy kredytowej. Co prawda nasze comiesięczne płatności będą zależeć od ustalanej między bankami stopy WIBOR, ale będzie to jedyny niepewny czynnik. Wybierając zagraniczną walutę kredytu trzeba liczyć się z dodatkowym ryzykiem wynikającym z nieprzewidywalności kursu walutowego, a więc pośrednio z sytuacją giełdową. Może się okazać, że dzięki umocnieniu się złotego nasze zadłużenie spadnie i raty będą mniejsze, ale analogicznie w przypadku osłabienia się złotego możemy - też stracić.
Korzystniejsze na pierwszy rzut oka wydają się kredyty walutowe. Główną przewagą kredytów walutowych nad kredytami w złotówkach jest różnica w ich oprocentowaniu. W przypadku kredytu mieszkaniowego indeksowanego do waluty obcej (np. CHF), kredytobiorca korzysta z oprocentowania niższego w porównaniu z kredytem mieszkaniowym złotowym i spłaca niższą miesięczną ratę. Wynika to z różnicy w poziomie rynkowych stóp procentowych. Obecnie jest ona na tyle znaczna, że nawet niższa marża, stosowana przy kredytach złotowych, nie jest w stanie tego zrekompensować. Tak jak nie ma róży bez kolców, tak nie ma tańszej oferty bez haczyka. W tym przypadku oznacza to, że przyjmujemy na siebie ryzyko walutowe. Wahania kursów walut będą bowiem powodować zmianę wysokości kapitału kredytu wyrażonego w złotych. Ma to znaczenie w sytuacji, gdy kredytobiorca chciałby dokonać wcześniejszej spłaty bądź zamiany waluty kredytu na złote.
Walutowe (nie)bezpieczeństwo
Możemy oczywiście zabezpieczyć się na wypadek dużych wahań kursowych, a to dzięki możliwości przewalutowania kredytu mieszkaniowego. Jest to oczywiście działanie, które powinno być dokładnie przemyślane. Dzięki temu unikniemy rozczarowania. Bardzo dobrze, jeżeli umowa kredytowa z bankiem pozwala na swobodne i bezpłatne przewalutowania w ciągu całego okresu kredytowania. Najczęściej koszt takiej operacji nie przekracza 2% kwoty przewalutowanej. W przypadku zmiany waluty kredytu mieszkaniowego, jak i przy jego comiesięcznej spłacie, tracimy zawsze na różnicy pomiędzy kursem kupna i sprzedaży. Jest to tzw. spread.
Spread jest to różnica pomiędzy kursem waluty, po jakim bank odkupuje od nas walutę, a tym, po jakim ją sprzedaje (np. EURO kupimy za 4,1560 PLN, ale sprzedamy po 3,9530 PLN).
Trzeba mieć na uwadze fakt, że wybór waluty kredytu jest sprawą indywidualną i uzależnioną od możliwości i oczekiwań kredytobiorcy. Decydując się na nią trzeba rozważyć wszelkie korzyści i koszty z tym związane.
Polska w strefie euro - pomoc czy porażka?
Wszyscy, którzy obecnie biorą kredyty lub będą go brać muszą pamiętać, że Polska prędzej czy później znajdzie się w strefie Euro. Zakładając, że kredyt będziemy spłacali w czasie 12-15 lat oznacza to, że od co najmniej 10 lat Polska będzie już w strefie Euro. Zatem istotnie większą jego część rat kredytu przyjdzie nam spłacać w Euro. Dlatego też, aby w długim terminie uniknąć ryzyka walutowego, najlepszym wyborem jest kredyt w Euro. Poza brakiem problemów z przyszłym przewalutowaniem daje to korzyści w postaci znacznie niższego oprocentowania (LIBOR3M - 0,68%), niż kredyt w złotych (WIBOR3M - 4,16%), co przynosi oszczędności już od początku spłat (gdyż raty są niższe).
nbportal.pl
Przejdz na: Dobra Pożyczka opinie
